Fotoporter

Luksusowe schroniska


Dziś świetne wiadomości z Wietnamu! Otóż koniec jedzenia psów przez ludzi! Każdy psiak przeznaczony do konsumpcji od dziś ma być spakowany w karton i wysłany do ościennej Kambodży, gdzie ma przejść kwarantannę w luksusowym schronisku i wypuszczony na wolność. Jak widać poniżej pierwsze psy czekają już na opuszczenie kraju.

Share Button

Tymczasem w Norwegii


Norweskie służby drogowe jako jedyne na świecie poza odśnieżaniem dróg krajowych zajmują się również odśnieżaniem okolicznych lasów. Są w tym naprawdę dobre. Zdjęcie zrobione w środku stycznia przy dziennych opadach śniegu 40 cm 

Share Button

Prawdziwi ludzie morza


Ratownicy wodni w Legazpi jako prawdziwi ludzie morza do utrzymywania porządku na plażach wykorzystują kusze podwodne, tzw. spearguny. Na zdjęciu 26-letni Matapang Ocampo przeładowuje swoją kuszę po przywołaniu do porządku niesfornego pływaka. — w: Legazpi City, Philippines

Share Button

Szkolny prowiant


Wietnamczycy, chociaż na to nie wyglądają, pożerają ogromne ilości jedzenia. Przewyższają w tym Amerykanów, lecz jako że zamiast mięsa jedzą głównie owoce i warzywa, nie przypominają ich swoimi gabarytami. Na zdjęciu młoda nauczycielka Tao Li Peng udaje się łodzią do szkoły, w której uczy, z podstawowym prowiantem na najbliższych kilka godzin.— w miejscu: Halong Bay

Share Button

Walka z kryzysem


Całe Włochy, a zwłaszcza południowa Sycylia, uchodzą za wielobarwny kraj, gdzie kolory wręcz atakują turystów na każdym kroku. Mało kto wie, ile jednak kosztuje to włoskiego podatnika na co dzień. Rząd włoski w ramach walki z kryzysem zaciąga więc pasa i od niedawna na pół godziny dziennie wyłącza kolory w całym kraju. Na zdjęciu – ulica w Palermo w okresie braku dostawy koloru. — w: Palermo, Italy

Share Button

Wielowiekowa tradycja


Chińczycy uwielbiają klaskać. Jest to chyba najbardziej rozklaskany naród na świecie. Klaskanie ma wielowiekową tradycję, z której Chińczycy są niezwykle dumni, a którą podtrzymują rozwieszając w miastach wielkoformatowe plakaty instruktażowe, pokazujące zwłaszcza przybyszom z zagranicy jak poprawnie klaskać należy. — w: Nanning, China

Share Button

Kilka metrów na rok


Nie tylko płyty tektoniczne się poruszają. Poruszają się również wieżowce w Pekinie. Niewiele, bo jedynie kilka metrów na rok, ale jednak. Jedyne, co Chińczycy mogą zaradzić, jest zaganianie domów na miejsce. Na zdjęciu blok w dzielnicy mieszkaniowej Phiu-Po, który wyszedł przed szereg. Niewidoczni na zdjęciu mieszkańcy próbują groźbami i prośbami bezskutecznie przekonać blok do powrotu. — w: Beijing, China

Share Button

Głowa pełna marzeń


Adimu Malokotela, 10-letni chłopiec z Mwanzy w Tanzanii, głowę wypełnioną ma marzeniami. Gdy dorośnie, najbardziej chciałby zostać urzędnikiem państwowym odpowiedzialnym za estetykę miasta, konkretnie sprawować kontrolę nad dzikimi reklamami w swojej dzielnicy. Ewentualnie mógłby być znanym piłkarzem, takim jak jego idol Kameruńczyk Samuel Eto’o. Ostatecznie jednak mógłby zostać strażakiem. — w: Mwanza, Tanzania

Share Button

Mało kto wie …


Mało kto wie, ale największe miasto Kraju Środka Pekin ma renomę całkiem niezłego sanatorium. Robotnicy z przemysłowych regionów kraju, gdzie powietrze i woda są mocno zanieczyszczone, przyjeżdżają do Pekinu jak tylko się da, choćby trójkołową rikszą, aby chociaż przez weekend zaczerpnąć świeżego powietrza. — w: Beijing, China

Share Button

Grzyb atrakcją turystyczną


Po przeprowadzonej w 1982 roku amerykańskiej próbie nuklearnej u wybrzeży Guimaras na Filipinach na niebie powstał atomowy grzyb obecny tam po dziś dzień. Naukowcy z całego świata nie potrafią wytłumaczyć jak grzyb przez tyle lat potrafił się oprzeć regularnym w tamtym regionie świata huraganom i deszczom monsunowym. Grzyb stał się atrakcją turystyczną okolicy i przewodnim motywem pocztówek z tamtego regionu.

Share Button
Strona 2 z 3123
UA-8748391-10